Zanim
wylecicie
Islandia latem nie oznacza letnich ubrań, a zimą największym problemem nie jest mróz, tylko wiatr. Zebraliśmy tu wszystko, o co pytacie nas przed wyjazdem: jak się spakować, jakie dokumenty wziąć, co trzeba zarezerwować wcześniej i czego pilnować za kierownicą.
Pogoda robi tu, co chce
Pogoda na Islandii zmienia się szybciej, niż zdążycie zdjąć kurtkę, a sama temperatura mówi mało. Liczy się to, co robią z nią wiatr i deszcz, a te potrafią zmienić przyjemny dzień w bardzo zimny w kwadrans. Dlatego pakujecie się przede wszystkim przeciwdeszczowo i przeciwwiatrowo, o każdej porze roku.
Typowe temperatury w rejonie Reykjavíku. Brzmi znośnie, ale przy wietrze i deszczu odczuwalnie jest wyraźnie chłodniej. Kurtka i czapka jadą z Wami także w lipcu.
Mróz rzadko jest siarczysty. Problemem są lód pod nogami, wiatr i to, jak szybko pogoda potrafi się zmienić w ciągu jednego dnia.
To on decyduje o wszystkim: o odczuwalnej temperaturze, o tym, czy da się bezpiecznie jechać, i o tym, czy wycieczka w ogóle się odbędzie.
Zasada numer jeden: cebulka
Nie kupujcie jednej gigantycznej arktycznej kurtki i nie opierajcie na niej całego wyjazdu. Dużo lepiej działa system trzech warstw, bo pozwala reagować na pogodę zamiast ją znosić.
Bielizna termiczna
Warstwa przy ciele, która odprowadza wilgoć. Wełna merino albo dobra syntetyka. Bawełna jest tu najgorszym wyborem, bo raz zmoczona zostaje mokra na resztę dnia.
Warstwa ocieplająca
Polar, sweter z wełny albo cienka puchówka. Zimą spokojnie można nałożyć dwie takie warstwy, bo to je zdejmujecie w samochodzie i w kawiarni.
Kurtka i spodnie przeciwdeszczowe
Warstwa, która zatrzymuje wodę i wiatr. Najważniejszy element całego zestawu, przez okrągły rok. Do tego wodoodporne buty z porządną podeszwą.
Jeansy zostawcie w domu, przynajmniej na dni ze zwiedzaniem. Jeśli zmokną przy wodospadzie, macie na sobie zimny mokry kompres przez pół dnia i żadna kurtka tego nie naprawi.
Strój kąpielowy zabieracie zawsze, bez względu na porę roku. Baseny geotermalne są częścią islandzkiego dnia, a nie dodatkiem dla chętnych.
Co spakować na Islandię
Lista dla dwóch sezonów. Pomarańczowe kropki to rzeczy, bez których lepiej nie wsiadać do samolotu, reszta zależy od planu i od tego, jak łatwo Wam marznąć.
Dokumenty na Islandię
Na Islandię wystarczy ważny dowód osobisty, paszport nie jest konieczny. Islandia nie należy do Unii Europejskiej, ale należy do strefy Schengen i do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, więc obywatele Polski nie potrzebują wizy na wyjazd turystyczny.
Czy na Islandię potrzebny jest paszport
Nie, wystarczy dowód osobisty, ale paszport też jest honorowany. Ważny przez cały pobyt, obojętnie który. Sprawdźcie datę ważności zawczasu, bo wyrobienie nowego dokumentu w tydzień bywa loterią.
Fizyczne prawo jazdy
Polskie prawo jazdy jest dokumentem z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, więc międzynarodowe nie jest potrzebne. Aplikacja w telefonie nie wystarczy, wypożyczalnia chce plastik. Do tego dowód lub paszport i karta płatnicza na kaucję.
Nazwisko na bilecie
Musi zgadzać się z dokumentem, z którym lecicie, co do litery. Jeśli po ślubie zmieniło się nazwisko, sprawdźcie to jeszcze przed odprawą, nie na lotnisku.
Ubezpieczenie. Tu nie warto oszczędzać
Dodatkowa polisa nie jest obowiązkowa, a jeśli macie EKUZ, karta działa również na Islandii i daje dostęp do niezbędnej publicznej opieki medycznej na tych samych zasadach, co Islandczykom.
Ale EKUZ nie zastępuje polisy turystycznej. Nie pokrywa leczenia prywatnego, transportu medycznego do kraju, akcji ratowniczej ani zgubionego bagażu. Na Islandię bierzcie polisę z wysokimi kosztami leczenia oraz z ratownictwem i akcją poszukiwawczą, szczególnie jeśli w planie są lodowiec, jaskinia lodowa, skutery śnieżne albo dłuższy trekking. Standardowa ochrona zwykle nie obejmuje sportów zimowych, to trzeba dokupić osobno.
Zobacz nasze ubezpieczeniaSamochód. Latem i zimą to dwa różne światy
Ta sama trasa w lipcu i w styczniu to zupełnie inny wyjazd. Nie chodzi o markę auta, tylko o to, ile godzin światła macie na jazdę i co pogoda robi z nawierzchnią.
Latem
Na klasycznej trasie Reykjavík, Golden Circle, południe wyspy, Vík i Jökulsárlón zwykły samochód z napędem na jedną oś spokojnie wystarczy.
- Napęd 4x4 potrzebny jest dopiero, gdy wjeżdżacie w interior, czyli na drogi F
- Drogi górskie otwierają się po roztopach, część pod koniec maja lub w czerwcu, inne dopiero w lipcu, a data jest inna w każdym roku
- Na wielu drogach F są brody, czyli przejazdy przez rzeki. To nie jest atrakcja do sprawdzenia na próbę
- Szkody powstałe przy przejeżdżaniu przez rzekę bywają wyłączone z ubezpieczenia wynajmu
- Wjazd zwykłym autem na drogę F łamie warunki umowy najmu, nawet jeśli fizycznie się uda
Zimą
Na zimowy objazd poza Reykjavíkiem sami wybralibyśmy 4x4, choć formalnie zwykłe drogi go nie wymagają. Problemem nie jest sam śnieg.
- Lód, wiatr i śnieg nawiewany na jezdnię potrafią wystąpić w jednej godzinie
- Dzień jest krótki, więc realnie macie kilka godzin na jazdę przy świetle
- Plan dnia układajcie z zapasem, bo droga potrafi się zamknąć bez ostrzeżenia
- Jeśli nie jeździliście wcześniej po lodzie i w bardzo silnym wietrze, rozważcie bazę w Reykjavíku i wycieczki z kierowcą zamiast objeżdżania wyspy samodzielnie
- SafeTravel prowadzi test dla kierowców przygotowujący do zimowej jazdy, warto go przejść przed wyjazdem
Przy wynajmie przeczytajcie zakres ubezpieczenia. Na Islandii sensowne bywają rozszerzenia na żwir, szyby oraz piasek i popiół, bo szkody z takich przyczyn nie zawsze mieszczą się w podstawowym pakiecie.
Każdego ranka zaczynacie od warunków, nie od nawigacji. Mapy pokażą trasę, ale nie powiedzą, czy droga jest otwarta i czy da się nią bezpiecznie jechać. Aktualne zamknięcia publikuje islandzka administracja drogowa, ostrzeżenia dla podróżnych SafeTravel, a prognozy wiatru islandzki instytut meteorologiczny. Odnośniki są niżej.
Co trzeba zarezerwować wcześniej
Tu Islandia różni się od typowego city breaku. Większość wodospadów, plaż, punktów widokowych i gejzerów nie wymaga żadnej rezerwacji, czasem płacicie tylko za parking. Rezerwacji wymagają atrakcje z przewodnikiem i wejścia na godzinę.
Kolejność ma znaczenie. Latem najpierw rezerwujcie samochód i noclegi, bo od czerwca do sierpnia jest wysoki sezon, a poza Reykjavíkiem liczba miejsc noclegowych bywa mocno ograniczona. Zimą z noclegami jest łatwiej, ale Boże Narodzenie, Sylwester i najlepsze terminy na zorzę potrafią być pełne. Atrakcje z przewodnikiem rezerwujcie dopiero po ustaleniu trasy, żeby nie okazało się, że jednego dnia macie do przejechania trzysta kilometrów w jedną i w drugą stronę.
Kiedy jechać na Islandię: lato czy zima
To są w praktyce dwie różne Islandie i nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, czy chcecie zobaczyć dużo, czy zobaczyć coś, czego nie da się zobaczyć latem.
Lato
Nasz wybór na pierwszy wyjazd, jeśli chcecie zobaczyć jak najwięcej.
- Światło praktycznie przez całą dobę, dzień da się rozciągnąć dowolnie
- Dużo łatwiejsza i spokojniejsza jazda
- Dostęp do Highlands i do dróg górskich
- Pełny wybór trekkingów i szlaków
- Więcej ludzi w najpopularniejszych miejscach
- Wyższe ceny noclegów i wynajmu aut
Zima
Bardziej spektakularna, ale wymaga elastyczności i zapasu w planie.
- Zorza polarna, czyli powód numer jeden
- Jaskinie lodowe dostępne tylko w tym sezonie
- Śnieg i lodowe krajobrazy, zupełnie inny charakter wyspy
- Mniej ludzi i zwykle niższe ceny
- Krótki dzień, kilka godzin światła na jazdę
- Pogoda potrafi skasować plan na cały dzień
Jeśli możecie wybrać dowolny termin, spójrzcie na wrzesień albo marzec. Macie już realną szansę na zorzę, a jednocześnie dużo więcej światła i łagodniejsze warunki na drodze niż w środku zimy. To najlepszy kompromis, jaki ta wyspa oferuje.
Tydzień przed wylotem
Lista do odhaczenia. Zaznaczenia zapisują się w Waszej przeglądarce, więc możecie tu wrócić i dokończyć.
Strony, które warto mieć w zakładkach
Drobiazgi, które robią różnicę
Zostało pytanie?
Jeśli czegoś tu nie ma, napiszcie. Odpowiadamy na WhatsAppie zwykle tego samego dnia, także wtedy, gdy jeszcze nie jesteście naszymi klientami.